piątek, 12 lipca 2013

Rozszerzanie diety niemowlaka to proces, który ciągle trwa!




    10 miesięcy minęło jak jeden dzień. Każdego dnia zadziwia mnie jak szybko rozwija się moje "maleństwo", zmienia się z dnia na dzień. Zmieniają się jego zainteresowania, zabawy, które lubi. Zmiany, zmiany, zmiany......zmienia się wszystko. Warto pamiętać, że zmienia się też cały czas sposób odżywiania, przechodzimy proces, w którym odchodzimy od papek na rzecz stałych posiłków, stałych, ale wciąż jeszcze nie dorosłych posiłków. Przestałam już miksować zupki, rozdrabniam delikatnie warzywa widelcem i zalewam wywarem warzywnym, dodaję kawałeczki posiekanego mięska, czy ryby. To kolejna przyczyna mojego sprzeciwu wobec gotowych dań dla niemowląt w słoiczkach. Mają one jeśli nie identyczną to zbliżoną konsystencję, o smaku nie wspominając...Są dla dzieci nudne. Ile czasu wytrzymalibyście na papkach, jedząc, a w zasadzie łykając, bez gryzienia, przeżuwania, chrupania? Miesiąc, pół roku? Daję sobie głowę uciąć, że po roku odechciałoby się Wam jeść, a frustracja narastałaby coraz bardziej! Przecież bylibyście głodni, ale ile można jeść to samo! Ostatnio zaczęłam podawać Jaśkowi malusieńką porcję drugiego dania, wczoraj była to kapusta kiszona, gotowana i mięsko. Chciałam wspomnieć o jednej ważnej rzeczy, o umożliwieniu dziecku jedzenia rączkami. Faktycznie jedzenie łyżeczką jest ważną w rozwoju umiejętnością i nie należy moim zdaniem całkowicie od niej odchodzić. Osobiście preferuję styl mieszany :) Część posiłków podaję łyżeczką, część Jaś je samodzielnie. Udowodniono moi drodzy, naukowo, że dzieci, które jedzą rękami w późniejszym czasie znacznie częściej zdrowo się odżywiają, co za tym idzie rzadziej cierpią na nadwagę. Nie wiem jak Wasze pociechy, ale mój syn uwielbia jeść samodzielnie, jest wtedy w pełni zaangażowany i skupiony na jedzeniu. Cały czas rozszerzamy dietę wprowadzając nowe smaki, to niezwykle ważne, aby dziecko mogło próbować nowych rzeczy i wyrabiać swój smak.


„Pozostawienie dzieciom swobody przy rozszerzaniu diety o nowe pokarmy sprzyja zdrowym wyborom żywieniowym we wczesnym dzieciństwie i może chronić przed otyłością"

                                                                                                                              dr Nicola Pitchford


    Poniżej znajduje się lista produktów, które może spożywać 10 miesięczne dziecko, na zielono podano te, które w tym miesiącu są dla dziecka nowością. Czy Wasze dzieci spróbowały już wszystkich tych smakołyków? Jaś dziś odkryje smak ananasa...

WarzywaOwoceProdukty zbożowePrzyprawyInne
BakłażanAnanasAmarantus maka i ziarnoBazyliaCałe żółtko, co drugi dzień
BóbArbuzBułkiCynamonBezerukowy olej rzepakowy
BrokułAroniaChlebCzaberKiełki lucerny
BrukselkaAwokadoJęczmieńCzosnekKiełki rzodkiewki
BurakBananyKasza gryczana biała niepalonaEstragonKiełki słonecznika
CebulaBorówka amerykańskaKasza jaglanaKminekKiełki soi
CieciorkaBorówkiKasza jęczmiennaKolendraMięsko jagnięce
CukiniaBrzoskwinieKasza krakowskaKoper suszonyMięsko z indyka
DyniaCzarne jagodyKasza kukurydzianaKoperekMięsko z królika
Fasola białaCzereśnieKasza ryżowaMajeranekMięsko z kurczaka
Fasola czerwonaDaktyleKaszka mannaNatka pietruszkiMięso ryb
Fasolka szparagowaDzika różaKuskusOreganoNabiał: Masło

GrochGruszkaMąka kukurydzianaPapryka słodkaOliwa z oliwek

Groszek zielonyJabłkoMąka ryżowaPieprz
Pestki słonecznika
JarmużJeżynyMąka sojowaRozmaryn
Pestki z dyni
KabaczekKiwiPłatki owsianeSezamSok z kapusty kiszonej

KalafiorMalinyRyż białySól
KalarepaMangoRyż brązowySzczypiorek
Kapusta białaMelonSucharkiTymianek
Kapusta czerwonaMirabelki


Kapusta kiszonaMorela


Kapusta włoskaPapaja


KukurydzaPasiflora


MarchewkaPorzeczki białe


Ogórek kiszonyPorzeczki czarne


Ogórek świeży gruntowyPorzeczki czerwone


PaprykaPoziomki


PatisonRenklody


PietruszkaRodzynki


Pomidor gruntowySuszone śliwki


PorŚliwki węgierki


RzodkiewTruskawki


SelerWinogrona


Soczewica czerwonaWiśnie


Soczewica zielonaŻurawina


Soja



Szczaw



Szparagi



Szpinak



Ziemniak



Więcej takich tabelek dla poszczególnego miesiąca życia znajdziecie na osesek.pl.
    

czwartek, 11 lipca 2013

Dary natury





  






























     Moje ostatnie odkrycie, przyprawy bez "polepszających" glutaminianów, innych wzmacniaczy smaków, barwników itp.! Dar Natury! Od kiedy spróbowałam nie chcę używać już żadnych innych, kiedyś próbowałam sama robić takie mieszanki, ale to nie na moje nerwy. Odmierzanie, przesypywanie, mieszanie, a w moim przypadku to raczej wysypywanie i zbieranie. Do tego  dość drogo, bo musiałam kupić sporą ilość różnych ziół, przypraw, także skapitulowałam. Te gotowe mieszanki w moim osiedlowym sklepie kosztują od 2,50 do 3,30zł za 50 g. i jest duży wybór, naprawdę ciężko się zdecydować. Poza tym czytając skład typowych mieszanek niezależnie do czego ma być przeznaczona skład jest prawie identyczny plus te wszystkie chemiczne dodatki oczywiście. A tutaj spójrzcie na skład....






 PRZYPRAWA DO MIĘS PIECZONYCH I SOSÓW
pieprz czarny, papryka zielona i czerwona, kminek, pieprz biały, czosnek, kolendra, gorczyca biała
 
PRZYPRAWA PRZECIW KOLKOM JELITOWYM- poprawiająca trawienie i perystaltykę, zapobiega wzdęciom,

warzywa, kurkuma, majeranek, oregano, rozmaryn, szałwia, tymianek, papryka, gałka muszkatołowa, bylica, mięta, cząber
 PRZYPRAWA DO DROBIU
kolendra, arcydzięgiel, rumianek, majeranek, koper włoski, mięta, anyż, kminek, lubczyk, piołun

PRZYPRAWA DO MIĘSA MIELONEGO 
warzywa, majeranek, szałwia, gorczyca biała, tymianek, gałka muszkatołowa, pieprz czarny, papryka ostra, chili, ziele angielskie, kolendra
PRZYPRAWA DLA WEGETARIAN                               kminek, koper włoski, czarnuszka, gorczyca czarna, kozieratka, kolendra


W co się bawić z 10 miesięcznym dzieckiem

    W naszym domu zabawki zajmują drugoplanowe miejsce. Jaś ma jedynie kilka zabawek, którymi lubi się bawić. Resztę dnia pochłania zabawa garnkami, chochelkami, książkami i wszystkimi innymi przedmiotami codziennego użytku. Wczoraj na przykład przez dłuuugi czas zabawiał się przekładając mój kij trekkingowy, na boki, do góry i za plecki. Lubi siedzieć na balkonie i zrywać dla mamy listki mięty na popołudniowe "mohito". Zaczął też pomagać mi przy sprzątaniu, nawilżaną chusteczką naśladuje moje ruchy i myje co popadnie :) Ogrom czasu pochłania mu obecnie wdrapywanie się i schodzenie z kanapy, to jego nowe odkrycie! Jednak nie cały dzień dziecko bawi się samo, w co się bawić kiedy już znudziło się samotną zabawą, jak wykorzystać wspólnie spędzany czas w domu? Oto kilka propozycji, które znalazłam na stronie osesek.pl, wybrałam te, w które chętnie bawi się mój synek.

Berek na czworakach, ganiamy się po pokoju na czworakach.

Turlanie, kulanie się na kocu, towarzyszy nam codziennie przy ścieleniu łóżka, jak również zabawa w "akuku" :), kiedy Jaś chowa się pod prześcieradłem.

Robię to, co Ty, dziecko naśladuje nasze ruchy, klaskanie, taaaaki duży i takkkiii malutki, jestem zadowolony, najedzony, smutny, zmartwiony, papa, dajemy sobie cześć, kłaniamy się i wielel, wiele innych...


A jak robi? autko, piesek, zegar, kotek, ptaszek, sowa...



Chlapu chlap! w wannie, w misce z wodą na balkonie, w szklance wody, Jaś chlapie gdzie się tylko da, ale najlepiej chlapie się oczywiście na basenie

  





 
Podaj, ćwiczymy na zabawkach, karmimy się nawzajem kawałkiem bułki, podajemy sobie butelkę, a po każdym łyku Jasia nie może zabraknąć jego już perfekcyjnego aaaaaaaaaaaaaa, które ma wyrazić jaka dobra była ta woda :)

Gdzie masz nóżkę a gdzie nos? my pokazujemy na ulubionym piesku, gdzie ma nosek, oczko, brzuszek i ulubione migające serce. 

Przesypywanie z jednej miseczki do drugiej, przekładanie chrupek, rozsypywanie czegoś i zbieranie, ostatnio spodobały mu się kolorowe klamerki do bielizny.


    Jaś lubi kiedy robię mu  "ważyła kokoszka kaszkę", uwielbia łapać bańki mydlane i spacery. Frajdę sprawia mu również zabawa z piłką, siadamy na przeciwko siebie i turlamy ją, rzucamy, każdy sposób dobry, żeby trafiła do celu. Niezastąpione przy rozśmieszaniu Jańcia są zawsze żarty w stylu komedii pomyłek :) kiedy niby przez przypadek wypada mi z ręki piłka zawsze jest śmiech na sali :) Jeśli chodzi o czytanie to kiedy już spada poziom energii, ale jeszcze spać się nie chce czytamy sobie wiersze dla dzieci, na razie Lokomotywa jest numer jeden!











środa, 3 lipca 2013

Zakupy w internetowym supermarkecie

     Chciałam podzielić się opinią na temat Alma24. Zacznę od początku. Cały proces zmawiania zaczyna się od wejścia na stronę www.alma24.pl i wpisania kodu pocztowego naszej miejscowości. Jeśli wysyłka jest możliwa pojawią się ceny produktów i możemy zacząć ładowanie do naszego wirtualnego koszyka. Kiedy mamy już wszystko co chcemy, wybieramy datę i godzinę dostawy, wpisujemy adres i numer kontaktowy, pod który pracownicy będą dzwonić w razie braku jakiegoś produktu. Wybieramy sposób zapakowania (nie płacimy ani za torby papierowe ani za plastikowe). Wybieramy sposób zapłaty, mamy do wyboru gotówkę, bony, kartę płatniczą (dostawca ma ze sobą terminal płatniczy), możemy również dokonać przelewu. Jeżeli chcemy, aby dostarczono zakupy po 12 w południe wystarczy zamówienie za 50 zł, a uprzejmy Pan X wnosi zakupy do mojego domu, z uśmiechem na twarzy. Mało zalet? To proszę bardzo:  siadam do zakupów najedzona, zrelaksowana, z listą zakupów w głowie, wtedy kiedy mam wolną chwilę, nie daję złapać się na czekające za każdym zakrętem triki marketingowe. Kupuję to co potrzebuję. Nie muszę taszczyć, na Bóg wie  które piętro zgrzewki wody mineralnej i innych ciężarów. Ceny? Moim zdaniem zupełnie normalnie supermarketowe. Jak zawsze czyham na promocje i pilnuję cen i gramatur tak jak na każdych zakupach. Duży plus za rabaty! Minus 10 zł za pierwsze zakupy, do 8 sierpnia minus 15 zł dla wszystkich Mam! Oczywiście Alma to delikatesy i oprócz przeciętnych produktów na półkach stoją nieco bardziej powiedzmy luksusowe. Przykładem może być firma Krakowski Kredens. Produkty drogie, ale czasem wolę kupić mniej, ale o wysokiej jakości. Szczególnie tyczy się to wędlin. Mamy do dyspozycji również gamę produktów z gospodarstw ekologicznych. Dziś na przykład zamówiłam pyszny twaróg Ekołukta, którego nie boję się podać mojemu synkowi. Uwielbiam również markę własną Almy, czyli Food&Joy. Dosłownie za każdym razem zamawiam ich sok pomidorowy, pychaaaaa. Jest też całkiem sporo produktów, których nie dostanę nigdzie indziej. Tu głównie chodzi mi o składniki do mojej ukochanej kuchni włoskiej. Nie należę do grona osób, które kupują w jednym sklepie wszystko, bo niestety fakt jest taki, że każdy nawet względnie najtańszy sklep na czymś musi zarobić. Dlatego część produktów kupuję tu, inne tam, warzywa i owoce na targu, mięso ze sprawdzonego źródła i robię też zakupy w Alma24, przyznając się przy tym szczerze, że nieco wykorzystuję ich często do tych ciężkich zleceń :)